Kategorie
Wywiad

Zadaliśmy kilka pytań do Ady Maksymowicz. Kilka słów o życiu i o karierze muzycznej [WYWIAD]

Wesprzyj nasz artykuł - Udostępnij!

  1. „Ada, opowiedz nam, jak zaczęła się Twoja muzyczna podróż? Czy dorastanie w Trzebnicy miało wpływ na Twoją artystyczną drogę?”

    Moja muzyczna podróż zaczęła się od najmłodszych lat – wszystko zaczęło się w kościelnym chórze, gdzie po raz pierwszy zetknęłam się ze śpiewem w grupie. Później dołączyłam do zespołu z dziewczynami, co zaszczepiło we mnie pasję do muzyki i dało mi pierwsze doświadczenia sceniczne. Kolejnym krokiem było stworzenie zespołu z moim kuzynem – graliśmy z muzykami z Trzebnickich okolic, tworząc autorski materiał i rozwijając nasz własny styl. Z czasem nasze drogi się rozeszły, ale ja nadal pisałam własne utwory i nie wyobrażałam sobie życia bez muzyki. To dla mnie przestrzeń, w której odpoczywam, czuję ulgę i prawdziwą wolność. Trzebnica na pewno miała wpływ na moją drogę, ale to też w Prusicach stawiałam swoje pierwsze muzyczne doświadczenia – to tutaj wszystko się zaczęło, tu spotkałam ludzi, którzy inspirowali mnie do działania i rozwijania się w muzyce i tak jest do dziś.

  2. „Twoje utwory poruszają wiele emocji i tematów. Skąd czerpiesz inspiracje do tekstów? Czy są to historie osobiste, czy może zasłyszane doświadczenia?”

    Inspiracje do tekstów czerpię przede wszystkim z własnych doświadczeń – zarówno tych zawodowych, jak i prywatnych. Często są to historie, które usłyszałam w gronie najbliższych mi osób, ale też moje bardzo osobiste przeżycia, które przełożyłam na papier. Codzienność, emocje, które towarzyszą mi w różnych momentach życia, a także opowieści innych ludzi – to wszystko składa się na moje teksty. Staram się, aby były one szczere i poruszały tematy bliskie nie tylko mnie, ale także słuchaczom.

  3. Twoje teksty są bardzo osobiste. Jak ważny jest dla Ciebie ten aspekt w tworzeniu muzyki? Jak wygląda Twój proces tworzenia? Czy masz jakieś rytuały lub miejsca, w których najlepiej Ci się pisze? Twoje ostatnie single, „Każdy Dzień” i „Zabieram Nas”, zyskały dużą popularność. Jakie emocje towarzyszyły Ci podczas ich tworzenia? Czy możesz opowiedzieć coś więcej o inspiracjach do tych utworów?

    Tworzenie muzyki i pisanie tekstów to dla mnie coś więcej niż tylko proces artystyczny – to forma wyrażania emocji, przeżytych doświadczeń i historii, które mogą być bliskie także innym. Każdy temat, który poruszam, nie jest mi obojętny. Wierzę, że to, co przeżyłam i co przeżywam każdego dnia, może być doświadczeniem także innych ludzi, którzy często utożsamiają się z moimi tekstami. Dlatego tak ważna jest dla mnie autentyczność – chcę, aby moje utwory były prawdziwe i szczere.

Mój proces twórczy ma w sobie coś magicznego. Najczęściej piszę wieczorami – wtedy, gdy wokół robi się cicho, zapalam lampkę, biorę do ręki gitarę lub siadam przy pianinie i pozwalam, by muzyka sama mnie prowadziła. Zaczynam od melodii, a tekst pojawia się niemal równocześnie – to dla mnie chwila pełnego skupienia, ale i ogromnej radości. Uwielbiam te momenty, bo wtedy czuję, że jestem na właściwej drodze. Tworzenie to dla mnie relaks.

Jeśli chodzi o moje ostatnie single, Każdy Dzień był dla mnie przełomowy. Powstał we współpracy z gitarzystą zespołu IRA, co było dla mnie niesamowitym doświadczeniem i czymś, co do dziś wspominam bardzo dokładnie. To była moja pierwsza profesjonalna piosenka i pierwszy teledysk – ogromny krok w mojej muzycznej drodze. Zabieram Nas to kolejny ważny dla mnie utwór. Oba te single niosą w sobie silne przesłanie – mówią o tym, że warto walczyć o swoje marzenia i nie poddawać się, nawet jeśli droga do celu nie jest łatwa. Bo przecież nigdy nie wiemy, co może odmienić nasze życie, dopóki nie spróbujemy.

Za to mój nowy singiel Bez żartu powstał w zaledwie 20 minut, w dość ciekawych okolicznościach i miejscu – ale o tym opowiem więcej innym razem… To była jedna z tych chwil, gdy muzyka i emocje po prostu same się układają.

  1. „W swojej twórczości często łączysz różne gatunki muzyczne. Co według Ciebie jest najważniejsze w tworzeniu muzyki, która trafia do szerokiej publiczności?”

Dla mnie najważniejsze w tworzeniu muzyki jest autentyczność, tekst i melodia. Uważam, że nawet najlepsza produkcja nie zastąpi prawdy, która płynie z utworu. Czasami kwestie techniczne schodzą na dalszy plan – najistotniejsze jest to, czy piosenka niesie ze sobą emocje i czy potrafi poruszyć słuchacza.

Tworzę w klimatach rocka i popu, bo lubię, gdy muzyka jest melodyjna, ale jednocześnie ma mocny przekaz. Zależy mi na tym, aby moje utwory były „o czymś” – żeby miały sensowny tekst, który opowiada historię, skłania do refleksji lub daje siłę. Myślę, że właśnie to trafia do szerszej publiczności – ludzie chcą słuchać muzyki, w której mogą odnaleźć kawałek siebie.

  1. „Jak wygląda Twój proces twórczy? Czy wolisz pisać teksty sama, czy współpracujesz z innymi artystami, kompozytorami?”

Głównie piszę teksty sama, ponieważ lubię, gdy moje utwory są w pełni autentyczne i oddają to, co czuję. To dla mnie bardzo osobisty proces, w którym mogę swobodnie wyrażać emocje i myśli. Jednak zdarza mi się również pisać w duecie – taka współpraca jest niezwykle inspirująca, ponieważ pozwala odkrywać nowe tematy, inne spojrzenia na muzykę oraz ciekawe schematy, na które sama mogłabym nie wpaść. Wspólne tworzenie daje świeżość i otwiera nowe drzwi w procesie twórczym, dlatego cenię sobie zarówno pracę indywidualną, jak i możliwość wymiany pomysłów z innymi artystami. Za pewne w najbliższym czasie pojawią się utwory, przy których nie pracowałam sama – jestem otwarta na nowe doświadczenia i cieszę się na możliwość eksplorowania różnych brzmień i podejść do tworzenia muzyki.

  1. Czym dla Ciebie jest scena? Jakie emocje towarzyszą Ci, gdy występujesz przed publicznością? Jak się czujesz przed wyjściem na scenę? Czy masz jakieś rytuały, które pomagają Ci się uspokoić? Co najbardziej lubisz w występach na żywo? Czy jest jakaś szczególna energia, która towarzyszy Ci podczas koncertów?

Scena jest dla mnie miejscem, gdzie mogę całkowicie się otworzyć i pokazać inną stronę siebie. Na co dzień jestem raczej skromną i cichą osobą, która nie chce nigdzie brylować czy wyłaniać się z tłumu, ale kiedy wychodzę na scenę, mogę zaszaleć, dodać pazura i całkowicie oddać się muzyce. To przestrzeń, w której czuję się wolna i mogę być sobą w najpełniejszym wydaniu.

Występy na żywo to dla mnie ogromne emocje – lekki, ale motywujący stres, podekscytowanie i fascynacja spotkaniem z ludźmi. Zawsze towarzyszy mi ciekawość, jak publiczność odbierze aranżacje, czy spodoba im się to, co przygotowałam z zespołem. To trochę jak zagadka – nigdy do końca nie wiem, jaka będzie reakcja, i to sprawia, że każdy koncert jest wyjątkowy.

Najbardziej magicznym momentem jest ten, gdy gram swoje utwory, a ludzie zaczynają śpiewać razem ze mną. Wtedy dosłownie unoszę się nad ziemią – to uczucie jest nie do opisania. Ta szczególna energia, wymiana emocji między mną a publicznością sprawia, że każdy koncert jest czymś więcej niż tylko występem – to przeżycie.

  1. „Czy jako artystka z mniejszego miasta napotkałaś na jakieś wyzwania na drodze do sukcesu? Jak sobie z nimi poradziłaś?”

Oczywiście, że napotkałam i nadal napotykam różne wyzwania. Droga do sukcesu nie dzieje się sama – wymaga konsekwencji, regularności i przede wszystkim pomysłu na siebie. Bez tego nie ma sensu zaczynać, bo w dzisiejszych czasach sam talent to za mało.

Teraz widzę to jeszcze wyraźniej – nikt nie przyjdzie na mój koncert, jeśli mnie nie zna, czy wcześniej nie słyszał. Trzeba nieustannie działać, tworzyć, dzielić się muzyką i wrzucać jak najwięcej do sieci, bo niestety (albo stety) obecnie nie ma innej drogi. Promocja w mediach społecznościowych, budowanie relacji ze słuchaczami, konsekwentne pokazywanie swojej twórczości – to kluczowe elementy.

Poza tym trzeba grać jak najwięcej – każda scena, każdy koncert to kolejne doświadczenie i szansa, by dotrzeć do nowych ludzi. Nie ma co czekać, aż coś samo się wydarzy. Najważniejsze to robić swoje, nie poddawać się i krok po kroku budować swoją drogę historię.

  1. „Co chciałabyś przekazać swoim fanom przez swoją muzykę? Czy jest jakaś myśl, którą zawsze starasz się przemycić w swoich piosenkach?”

    Chciałabym, aby ludzie, słuchając moich utworów, mogli się zrelaksować, odnaleźć w nich kawałek siebie, utożsamić się z emocjami, które w nich zawarłam. To tyle i aż tyle. Jeśli choć jedna osoba poczuje, że mój utwór mówi o czymś, co sama przeżywa czy to radość, czy nawet smutek – to dla mnie największy sukces.

  2. „Jakie są Twoje plany na przyszłość? Czy możemy spodziewać się nowego albumu, kolaboracji lub innych projektów?”

Nieustannie planuję wydawać kolejne single, bo to daje mi możliwość dzielenia się moją muzyką na bieżąco. Kolejne dwa są w zasadzie już w drodze. Na album może jeszcze przyjdzie czas – nie wykluczam go w przyszłości, ale na razie skupiam się na pojedynczych piosenkach, które mogę dopracować w najmniejszych szczegółach i przekazać dokładnie tak, jak czuję.

  1. „Co robisz, aby zachować równowagę pomiędzy życiem prywatnym a muzyką? Czy masz jakieś hobby, które pomaga Ci się zrelaksować?”

    Poza muzyką pracuję również w designerskiej branży tekstylnej, otoczona pięknymi ludźmi pełnymi pasji i doświadczenia. To dla mnie przestrzeń, w której mogę się na chwilę zresetować i oderwać od muzycznego świata. Ta równowaga jest bardzo potrzebna – pozwala mi nabrać dystansu, uporządkować myśli i wrócić do tworzenia z nową energią.

Praca w tej branży daje mi też inne spojrzenie na kreatywność i sztukę, co bywa inspirujące. Czasami wystarczy zmiana otoczenia, by wrócić do muzyki z jeszcze większą pasją. Dzięki temu łatwiej mi zachować balans między życiem prywatnym a artystycznym, a jednocześnie nie wypalić się twórczo. Ale gdybym miała wybierać co chcę robić… wybór jest dla mnie oczywisty i jasny 🙂

  1. „Jak radzisz sobie z krytyką? Czy są momenty, kiedy wpływa na Twoją twórczość?”

    Napotkałam się również z hejtem i nadal napotykam, ale z czasem nauczyłam się, że zamiast mnie osłabiać, dodało mi to jeszcze więcej siły i motywacji. Na początku nie było to łatwe – każdy negatywny komentarz potrafił zostawić ślad, ale zrozumiałam, że jeśli coś tworzysz i pokazujesz światu, zawsze znajdą się osoby, którym to nie będzie odpowiadać. Teraz traktuję to jako część drogi i dowód na to, że idę do przodu. Hejt pokazuje, że moja twórczość wywołuje emocje – a to w muzyce jest najważniejsze. Dzięki temu jeszcze bardziej skupiam się na swojej pasji, na tym, co chcę przekazać i kim chcę być jako artystka. Nie da się podobać wszystkim, ale najważniejsze to być wiernym sobie i swoim przekonaniom.

  2. „Gdybyś mogła współpracować z jednym artystą, kim byłaby ta osoba i dlaczego?”

Marzy mi się, aby kiedyś zaśpiewać z Kasią Kowalską. Od najmłodszych lat uwielbiam jej twórczość, a jej muzyka miała duży wpływ na mnie i moją artystyczną drogę. Inspiruję się jej emocjonalnym podejściem do muzyki, charakterystycznym brzmieniem i szczerością w tekstach. Możliwość wspólnego występu czy nagrania byłaby dla mnie spełnieniem jednego z muzycznych marzeń.

  1. Jak wygląda współpraca z innymi muzykami? Czy masz jakieś ulubione zespoły lub producentów, z którymi chciałabyś pracować?

Miałam okazję współpracować z kilkoma muzykami czy producentami i każda z tych współprac była dla mnie cennym doświadczeniem. Najważniejsze jest dla mnie wzajemne zrozumienie i szacunek – bez tego trudno o prawdziwą kreatywną więź i dobrą energię w muzyce. Dlatego zawsze starannie dobieram ludzi, z którymi pracuję, tak abyśmy nadawali na tych samych falach.

14. Jak się czujesz po osiągnięciu zwycięstwa w ostatnim projekcie scena. Jakie emocje Ci towarzyszą i jak to zmienia Twoje plany na przyszłość i jakie szanse Ci stwarza na rozwój swojej kariery?

Projekt Scena to dla mnie bezcenne doświadczenie i ogromna radość współpracować z Moniką, Kornelią i Radkiem. Wygrana choć totalnie się jej nie spodziewałam, daje mi nie tylko satysfakcję, ale przede wszystkim możliwość współpracy z profesjonalistami, od których mogę się wiele nauczyć. Już się poznaliśmy i wiem, że z tymi osobami będę mogła zrobić jeszcze więcej, rozwijać się i podnosić swoją muzykę na wyższy poziom. To daje mi nowe szanse i otwiera kolejne drzwi w mojej muzycznej przygodzie. Nie mogę się doczekać, aż będę mogła podzielić się pierwszymi efektami naszej współpracy, ale też piękne w tym wszystkim było to, że poznałam wspaniałe twórcze osoby, które walczą o swoje marzenia. To niesamowicie buduje i pokazuje, że możemy i potrafimy wspierać się nawzajem 😊

Facebook Ada Maksymowicz

Social media:
Facebook Gazeta Newspaper
Instagram Gazeta Newspaper
TikTok Gazeta Newspaper
YouTube Gazeta Newspaper


Wesprzyj nasz artykuł - Udostępnij!

Jesteśmy jako Gazeta Newspaper gazetą społeczną. Tworzą ją ludzie czyli obserwujący, tacy jak Ty za pomocą social mediów. Masz jakiś pomysł na artykuł albo reportaż wideo? Jesteś świadkiem ciekawego zdarzenia i chcesz się z tym podzielić? Napisz do nas! INTERWENCJA. Widzisz coś ciekawego? Masz problem? Napisz do nas, a my opublikujemy wiadomość, reportaż lub artykuł.

Napisz na adres e-mail autora tego artykułu